Skocz do zawartości
Iskar

[c]humor

Polecane posty

Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:

- Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!

A on:

- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.

- No i co z tego?!

- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z pamiętnika amerykańskiego żołnierza:

"Dzień pierwszy. Popiłem trochę z Polakami. Dzień drugi. Chyba koniec ze mną. Umieram. Dzień trzeci. Polacy znowu wyciągneli mnie na wódkę. Dzień czwarty. Szkoda,że przedwczoraj nie umarłem."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzieci z amerykańskiej szkoły jadą na wycieczkę. Nauczyciel poucza dzieciaki, żeby w czasie wycieczki odnosiły się do siebie poprawnie.

- Nie chcę słyszeć żadnych rasistowskich dowcipów. Wszyscy są równi bez względu na kolor skóry. Dlatego umówimy się, że wszyscy są niebiescy. A teraz proszę wsiadamy do autobusu. Jasnoniebiescy proszę do przodu, a ciemnoniebiescy do tyłu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do Nowaków przyjechała w odwiedziny babcia:

- Wnusiu, dobrze się chowasz? - pyta.

- Staram się - wzdycha Pawełek - Ale mama i tak zawsze mnie znajdzie i wykąpie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzwoni dowódca wojsk armii chińskiej do USA i proponuje wojnę:

Witajcie Amerykanie, chcemy wypowiedzieć wam wojnę, co wy na to?

Amerykanin: Na dzień dzisiejszy nie jest to możliwe, nasze wojska są w Iraku i Afganistanie, wiec ze względów ekonomicznych odpada, zadzwoń do Rosji myślę, że oni się zgodzą.

Chińczyk dzwoni do Rosji i zaczyna rozmowę w ten sam sposób:

Witajcie bracia Rosjanie, chcemy wypowiedzieć wam wojnę, co wy na to?

Rosjanin: W obecnych czasach nie ma takiej możliwości, u nas cięgle niewyjaśniona jest sytuacja z Gruzją i Czeczenią, wiec o nowych konfliktach zbrojnych nie ma mowy.

Chińczyk: To z kim wreszcie możemy walczyć?

Rosjanin: Dzwon do Polski!!!

Chińczyk: Gdzie? Do Polski? A co to za kraj?

Rosjanin: To nasi sąsiedzi, bardzo waleczny naród, około 40 mln ludności, z bogata historia wojenna. Oni na pewno wam nie odmówią.

Chińczyk dzwoni do Polski i rozpoczyna rozmowę:- Witajcie, dzwonie z Chin. My Chińczycy chcemy wypowiedzieć wam wojnę!

Polak: Nam, Polakom?

Chińczyk:- Tak, wam Polakom

Polak: A ile was jest?

Chińczyk: 3 mld

Polak: Ile?

Chińczyk: 3 mld.

Uśmiecha się Chińczyk (i myśli: "Już pękają!")

Polak:- O, k.....a, człowieku! gdzie my was będziemy chować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewien człowiek, który miał wobec Pana Boga tyle cnót i zasług, co i wad, wstępuje w bramy niebios. Św. Piotr przyjmuje go i mówi:

- Słuchaj to jest taki pierwszy przypadek w historii, że przyjmuję człowieka, który ma tyleż samo cnót, ile grzechów. Mógłbym cię skierować i do nieba i do piekła, co wolisz?

- Chciałbym zobaczyć jak wygląda piekło.

- Proszę bardzo - mówi Piotr

Wsiedli do windy, zjechali pięćdziesiąt pięter w dół, a tam widzą bardzo intymną sytuację, starszy pan z młodziutką, piękną blondynką

- To ja bym chciał teraz zobaczyć jak wygląda niebo.

Wjechali windą w górę pięćdziesiąt pięter, a tam sytuacja bardzo podobna:

starszy facet w niedwuznacznej sytuacji z piękną brunetką. Facet się oburzył i mówi:

- Święty Piotrze. Jakże to niebo i piekło wygląda tak samo?

- Człowieku ty źle na to patrzysz! Na dole, to jest piekło dla tej młodej blondynki, a na górze, to jest niebo dla tego starszego pana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na weselu:

- Daję im pół roku.

- To bardzo nieuprzejme. Dlaczego pan tak sądzi?

- Jestem onkologiem panny młodej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Blondynka do męża:

- Kochanie! Jakiś złodziej właśnie ukradł nam samochód!

Mąż na to:

- Zapamiętałaś jego twarz?!

- Nie, ale spisałam numer rejestracyjny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Facet w restauracji zamówił zupę i zauważył, że kelner którą mu ją przynosi trzyma w niej zanurzony palec.

- Panie! Czego mi trzymasz palucha w mojej zupie?!

- Bo mam na nim krostę i lekarz kazał mi go trzymać w ciepłym

- To trzymaj pan go sobie w dupie!

- Na zapleczu trzymam, ale na sali przy gościach jednak nie wypada...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W straży pożarnej dzwoni telefon. Odzywa się głos z słuchawki:

- Dzień dobry, czy to ZUS?

- ZUS spłonął.

Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon.

- Dzień dobry, czy to ZUS?

- ZUS spłonął.

Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon.

- Dzień dobry,czy to ZUS?

- Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS spłonął! - odpowiada wściekły strażak.

- Ale jak przyjemnie tego posłuchać!

 

:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×