Skocz do zawartości
Death44

Studia

Polecane posty

jestem teraz w 1 klasie liceum i czeka mnie teraz wybór fakultetów .Chce iść na studia związane z programowaniem

żeby wybrać fakultety muszę sprawdzić czego wymagają dane uczelnie. i tu moje pytanie czy kierunek w którym mam szukać to informatyka ,czy uczelnia to ma być uniwersytet czy politechnika i jak to dokładnie jest idę na informatykę a później wybieram specjalizacje programowanie? i czy moglibyście także polecić jakieś uczelnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak pójdziesz na kierunek informatyka to na pewno będziesz programowanie miał. Zazwyczaj w trakcie studiów wybiera się specjalizacje. Zdecydowanie polecam Politechnikę, a jaką to już Twoja sprawa. Pooglądaj sobie strony www. Ja studiuję na Śląskiej, ale nie informatyke ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem na pierwszym roku na polibudzie info... O przepraszam fizyki i elektroniki :D... Na informatyce na politechnice na początku zwłaszcza, jest trochę takich przykrych przedmiotów jak fiza i elektronika (i praktycznie zero informatyki). No i duuużo matmy.

 

Szczerze polecam politechnikę. Jak przeżyjesz taką "sieczkę" to będziesz... Powiem Ci jak "przeżyję" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja jestem na Akademii Górniczo-hutniczej w Krakowie, wydział Fizyki i Informatyki Stosowanej na infie oczywiście proporcje to 30% teorii i 70% praktyki tak w przybliżeniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To ja chyba wybiorę jednak uniwerek .Interesuje mnie głównie programowanie pisanie algorytmów, a nie

babranie sie w sprzęcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jakie babranie w sprzęcie? Chodzi o praktykę w programowaniu ;-) Ja jestem na polibudzie i jest właściwie beznadziejnie (;-), za dużo najróżniejszych elektronik, matmy też sporo, ale jasne, że jest ważna. Winna nie jest uczelnia tylko niestety taki mamy program ;-/ Na uniwerku chyba jest jeszcze gorzej ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

teoria w sensie ze koleś stoi i ci pierniczy o różnych rzeczach, a praktyka ze sprawdzasz to doświadczalnie co ci wyłożyli na teorii.

 

Uniwerku nie polecam jeśli wolisz bardziej praktycznie podchodzić do sprawy z tego co wiem to na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie na infie masz 60% teorii 40% praktyki.

 

Wszak nie zależnie gdzie pójdziesz to przygotuj sie ze na pierwszym roku z programowania będziesz miał maksymalne podstawy z infy i strasznie dużo matmy (i fizy ale to zależy od wydziału) która w dość szybkim tempie zrobi sie strasznie trudna. Pierwszy rok jest po to żeby odfiltrować ludzi którzy tego niepojeli ;p No i oczywiście przyjmij tez do świadomości ze studia to nie tylko programowanie i robienie tego co sie lubi pooglądaj programy studiów ty sie będziesz musiał wszystkiego nauczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o UJ to mogę powiedzieć jak wygląda ilościowo ćwiczenia, bo wykłady trudno aby jakikolwiek był praktyczny i ktokolwiek chodził :D Będę podawał ile godzin tygodniowo jakich ćwiczeń jest, ale nie odejmuje kwadransu akademickiego (czyli jak jest podane 1 godzina, to naprawdę jest 45 minut)

I semestr:

matematyka: 6h

Rzecz z programowaniem: 2h

Informatyczne rzeczy: 2h

 

II semestr:

matematyka: 6h (lub 4h nie pamiętam)

Rzeczy z programowaniem: 8h

Informatyczne rzeczy : 2h (choć przez większość czasu byłó to programowanie w adzie c (bez ++) oraz javie (nawet był w tym projekt)

 

III Semestr:

matematyka: 6h

Rzeczy z programowaniem 5h (choć 3h z tego można uznać może za bardziej teoretyczne, bo jest to IO więc wiąże się z programowaniem bardzo, ale ponieważ na tych zajęciach i tak się gra to wszystko jedno)

Informatyczne rzeczy: 2h (choć przez połowę zajęć programowaliśmy w javie)

 

Potem ilość matematyki maleje, od 3 roku już nie ma właściwie nic z matematyką, a to kto ile ma praktyki zależy od specjalności i tego jakie sobie przedmioty wybierze, np. na informatyce stosowanej jest właściwie tylko praktyka (choć nie tylko związana z programowaniem)

 

Jedyna wada to prawie nic o Delphi nie ma :P

No i trudno powiedzieć, czy część przedmiotów jest teoretyczna czy praktyczna, na większości się programuje, bo np. algorytmy i struktury danych to przedmiot gdzie sie uczysz o algorytmach, ale musisz na pisać ich ponad 20 na semestr (dwa semestry są) tak samo jest na sieciach, systemach i inżynierii, to jest wymieszane, ale ogólnie wg mnie praktyki jest więcej niż teorii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem na Polibudzie, no i rzeczywiście fizyka się bardzo szybko przeobraża w czarną magię :D

Trzech kolosów już cała grupa nie zaliczyła, za tydzień ostatni :D

Egzamin będzie ustny z teorii... zawsze lepsza teoria niż zadania :D Tylko, żeby udało się dotrwać do tego momentu ;)

 

Wykłady są prowadzone nieciekawie... jak nie pisze się tego co facet gada to można usnąć :D

 

Ktoś kiedyś ładnie napisał, że kiedy przyjemność staje się pracą, przestaje być przyjemnością :( Dlatego tak dużo ludzi odpada z infy, wielu jest takich co wcześniej nigdy nawet nie programowali i Wstępu do Programowania nie pozaliczali :D Np. ja mam 5 z zaliczenia, a kolega który siedział ze mną na zajęciach ma -2 :D

Wiem, że program jest taki, że nie trzeba było wcześniej programować, ale wypadałoby coś wiedzieć o tym co się będzie robiło. A jak facet nie ma podstaw to ciężko w kilka miechów się nauczyć programować od podstaw.

 

Jeśli masz zamiar iść na polibudę Death44, najlepiej przyłóż się do matmy: pochodne, granice ciągów, granice funkcji, no i (o ile pamiętam to tego nie ma w programie) zbieżność szeregów, całki... bo potem na studiach nie chce się tego uczyć :D A fizka... lepiej się też się przykładać do tego, ja miałem bardzo kiepsko prowadzone zajęcia i teraz mam rezutaty :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ktoś kiedyś ładnie napisał, że kiedy przyjemność staje się pracą, przestaje być przyjemnością

 

Mówi się też "znajdź pracę, którą pokochasz, a nigdy nie będziesz musiał pracować".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mówi się też "znajdź pracę, którą pokochasz, a nigdy nie będziesz musiał pracować".

Ja jestem skłonny bardziej ku temu stwierdzeniu niż poprzedniemu ;-) Robię coś, co robiłbym i tak, tylko że mi jeszcze za to płacą ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

Jestme tutaj zupełnie nowy i borykam sie z pewnymi myślami, i mam nadzieję, że będziecie mi w stanie chociaż trochę poradzić. Obecnie mam 32 lata i mam zamiar się przekwalifikować. Skończyłem studia elektroniczne i obecnie pracuje w serwisie elektroncznym. Chciałbym przekwalifikować się i zostać programistą. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to jest kwestia kilku lat pracy. W związku z tym mam kilka rozterek:

- czy w moim wieku ma to jeszcze sens, tzn. czy będę w stanie się jeszcze nauczyć dobrze programować

- jakie studia wybrać, aby to miało sens

- jaki jeżyk programowania wybrać, głównie z punktu widzenia sytuacji rynku pracy

 

Będę wdzęczny z konstruktywne odpowiedz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chciałbyś programować pod elektronikę, to polecam odwiedzenie forum forbot.pl, tam jest wszystko ładnie opisane. Moim zdaniem z wiedzą elektronika, oraz "podstawą programowania", możesz całkiem sporo zdziałać, oraz zarobić bez kończenia dodatkowych studiów, które dadzą Ci praktycznie jedynie papier. Proponuje poszukać postów z serii "C vs Bascom" na forbocie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

KaYou, dzięki za wypowiedź.

 

Kiedyś nawet programowałem mokrokontrolery AVR, więc powrót nie byłby jakoś ciężki. Niemniej jednak z perspektywy rynku pracy, nie jest to zajęcie, które zapeni mi pracę (małe zapotrzebowanie na rynku na tego typu wiedzę). Bardziej myślałem o programowaniu w komputerów nie elektroniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem mylisz się i to znacznie. Rynek powoli zaczyna się przesycać programistami-maniakami, czyli świeżakami, którzy idą na studia informatyczne, bo większość czasu spędzają przed komputerem. Nazwijmy ich natenczas codemonkeys :) [dodatkowo można zwrócić uwagę na to co się dzieje w indiach]

 

Wystarczy się rozejrzeć na zagranicznym rynku, chociażby bliskie nam Niemcy. Mając dobrą CVkę, możesz liczyć nawet na intratne stanowisko.

AVRki to bardzo dobra zabawa, nie tylko na początek. Proponuję zrobić kilka "popisowych" projektów, napisanie ładnego CV oraz rozesłanie na stanowisko np. konstruktora/projektanta systemów sterowania. Można ładnie połączyć wiedzę z elektroniki z podstawą matematyki/programowania chociażby do zbierających coraz większe żniwa systemów sterowania rozmytego. U nas to "dopiero zaczyna się rozwijać", podczas gdy w stanach już trzaskają patentami na zastosowania FL do dosłownie wszystkiego :)

Ta sama sytuacja jest w Azji, gdzie powstają gotowe sprzętowe rozwiązania.

 

Jedynym powodem, dla którego u nas idzie to troszeczkę wolniej, jest to, że do wykorzystania systemów rozmytych potrzeba "wyszkolonego" personelu, gdzie starzy wyjadacze z laskami nie mają ochoty się dokształcać i wolą stosować "sprawdzone rozwiązania".

 

Mam nadzieję, że post nie jest zbyt chaotyczny, chciałem Cie poprostu przekonać, że stanowisko automatyka/robotyka to nie jest pochodne humanistycznym kierunkom, po których dalej możesz siedzieć przed komputerem i przekonywać społeczeństwo, że "po tylu lat studiowania nie ma nawet pracy".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nie do końca zgodzę się z częścią:

Jedynym powodem, dla którego u nas idzie to troszeczkę wolniej, jest to, że do wykorzystania systemów rozmytych potrzeba "wyszkolonego" personelu, gdzie starzy wyjadacze z laskami nie mają ochoty się dokształcać i wolą stosować "sprawdzone rozwiązania"

 

Duże i zaawansowane systemy przemysłowe czy domowe wymagają dużo kasiory. Zazwyczaj robią to korpy bo małe firmy po prostu nie stać aby wybulić rzeki kasy na platformę sprzętową i oprogramowanie tego od zera. Druga sprawa jest taka że na rynku wcale nie ma dużo programistów, jest za to bardzo dużo ludzi którym wydaje się że są programistami. W efekcie w wielu firmach jest 20% programistów i 80% "programistów" co odbija się na prędkości realizacji projektów i ich jakości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Urządzenia np Fanuca nie są takie drogie, jak na urządzenia przemysłowe, a można na nich bez problemu realizować sterowanie rozmyte :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ponieważ Kayou wspomniał o fanucu, Tomek32 na Twoim miejscu i z Twoim wykształceniem zajął bym się programowaniem sterowników PLC i wszelkich programowalnych przekaźników. W Twoim przypadku wg. mnie jest to prostsze niż programowanie komputerów, ponieważ jako elektronik znasz działanie urządzeń elektronicznych (wiem komputer to też urządzenie elektroniczne), także właśnie automatyka w Twoim przypadku jest optymalnym rozwiązaniem. Programowanie komputerów ma to do siebie, że trza się nauczyć niekiedy kilku bibliotek (różni pracodawcy mają różne wymagania), nie mówiąc już o przyswojeniu algorytmów itp.

 

Języki, którymi się programuje sterowniki są naprawdę proste w konstrukcji. Są w sumie trzy najważniejsze(dostępne niemal w każdym sterowniku), reszta to pochodne:

 

Ladder - szczególnie ulubiony przez elektryków

FBD - właśnie elektronicy się nim najczęściej posługują(ale nadaje się do małych programów)

STL - składnią przypomina assemblera, przypodobał się programistom komputerowym ;)

 

Jeśli CIę stać to możesz wydać około 2200PLN na szkolenie z programowania PLC pod konkretny sterownik Simatic S7 (nie wiem czy nie najpopularniejszy). Polecam Gliwice. Ja tam odbywałem szkolenie i jest o tyle wygodnie, ze każdy uczestnik ma do dyspozycji sterownik (gdzie indziej możesz się dzielić nim z innym kursantem).

 

Jak zapewne wiesz, dzisiaj przemysł opiera się na automatach i robotach przemysłowych, takich specjalistów szczególnie potrzebują do działów utrzymania ruchu, działów konstrukcyjnych. Będziesz miał o niebo łatwiej się tego nauczyć, niż programowania komputerów.

 

Co do AVR'ów to mam małe doświadczenie z nimi. Skoro programowałeś w bascomie to znasz ich architekturę następny atut, ale z tego co się orientuje to coraz częściej programuje się je w C, ale nie jestem pewien.

 

Naturalnie nie zniechęcam Cię do programowania komputerów. Im więcej doświadczenia, tym lepiej.

 

Od czego zaczniesz wybór należy do Ciebie. POwodzenia. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wam za odpowiedzi.

 

Przejrzałem trochę sobie forum, które polecił KaYou. Stare czasy mi się przypomniały, jak bawiłem się AVRkami, aż się łza w oku kręci. Może to i lepsze niż programowanie komputerów, bo będzie bardziej wypływało z zainteresowania, niż z przymusu sytuacji rynkowowej. Już nawet mam pomysł od czego mógłbym zacząć, więc hobby rozszerzy moje możliwości zawodowe.

 

Co do sterowników PLC, muszę sobie o tym poczytać, bo szczerze mówiąć, nigdy się tym nie interesowałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×