Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Matrik

MMORPG

Recommended Posts

Hm, zanim przejdę do rzeczy, chcę powiedzieć, że nie znam się kompletnie na programowaniu gier, i tylko ogólnie wiem, na czym to polega. Mimo wszystko, mam pomysł, i szukam kogoś, kto chciałby go zrealizować.

 

Wiem, że obecnie na rynku jest masa gier MMO, zwłaszcza MMORPG, a jeszcze więcej jest w prodkucji. Zdaję sobie też sprawę, że same realia mojego pomysłu są średnio oryginalne, ale mimo wszystko, chciałbym go zaprezentować. Byłoby to połączenie klasycznych MMO (WoW - dwie główne frakcje), z kilkoma nowmi (?) pomysłami.

 

A więc:

 

Po pierwsze, podczas tworzenia postaci, gracze wybieraliby tylko rasę, podstawowe cechy i zalążek ekwipunku, a do danej klasy dołączałoby się poprzez wykonywanie zadań, na przykład gracz, który chciałby opanować moce magiczne, musiałby dotrzeć do miasta magów*, zapisać się jako uczeń, a potem wykonywać kolejne questy, które dowiodłyby, że jest on odpowienim materiałem na maga. Nie byłoby tu żadnych nooblandów, a gracze od początku mieliby dostęp do całego świata (chociaż, czy gdzieś przeżyją - to inna sprawa). Same klasy oczywiście musiałyby być dobrze zbalansowane, ale to da się osiągnąć metodą prób i błędów, porównując ze sobą poszczególne profesje.

 

Po drugie, bóstwa. W wielu grach są oni tylko tłem, imionami, od których wyznawców gracze zbierają questy (lub mordują ich, w imię wyższego dobra). Tu nie. Jeśli ktoś chciałby zostać kapłanem, musi wybrać bóstwo, któremu służy, w walce ofiarować swych wrogów swemu mistrzowi, a oczywiście każdy bóg ofiaruje swoim wyznawcom inne moce, z których może korzystać (kapłan boga śmierci posiada aurę, która podnosi wartość bojową pobliskich żołnierzy, którzy wiedzą, że po śmierci zostaną oddani w dobre ręce). Nic nie stoi też na przeszkodzie, aby wojownicy lub złodzieje mieli swych patronów. Wyznawanie danego boga pozwoliłoby wprowadzić nowy wątek, mianowicie wojny o religię, a wyznawcy niektórych potęg nie byliby mile widziani w niektórych miastach. No, i zawsze pozostaje możliwość pozostania ateistą. Ewentualnie, można by zaopatrzyć w boskie dary tylko najbardziej oddanych (nie mówię o kapłanach) wyznawców, a ateiści dostaliby dostęp do zadań, których mogą się podjąć tylko ludzie spoza kultu. No, i nie chciałbym tu stereotypów, takich jak kapłan boga śmierci - nekromanta. Tutaj, to byłyby dwie całkiem odmienne rzeczy!

 

Po trzecie, gildie i państwa. W grach typu MMO, gildie najczęściej służą do tego, by umocnić swój prestiż, pomagać sobie nawzajem, albo po prostu czuć się silnym. Tu nie byłoby inaczej, ale oczywiście mam kilka pomysłów na zmiany.

Gildie miałyby kilka poziomów, które ich członkowie mogliby podnosić w zamian za punkty prestiżu przyznawane za niektóre zadania (ten patent jest w niektórych grach), a każdy poziom gildii owocowałby innymi profitami, takimi jak możliwość zbudowania własnej siedziby, lub po prostu przyjęcia większej ilości graczy.

Rodzajów gildii byłoby kilka - gildia wojowników, podróżnicza i cech rzemieślniczy.

Każda z nich, na najwyższym poziomie dostawałaby inne bonusy, i tak:

Gildia wojowników - możliwość wypowiadania wojen innym gildiom

Podróżnicza - niższe ceny u handlarzy i możliwość poznania jednego obcego języka

Cech rzemieślniczy - opcja tworzenia unikalnych przedmiotów, często oznaczonych znakiem grupy

 

Gildie, które połączą się w sojuszu, są oczywiście mocniejsze, a jeśli w jednym znajdą się jej wszystkie rodzaje, wszystkie gildie łączą się w jedną, która ma możliwości wszystkich trzech, a dodatkowo może wystawić swego przedstawiciela, który zasiądzie na tronie jakiegoś miasta/państwa. Taka decyzja pozwoliłaby graczom bardziej wczuć się w świat, i wymusiła na nich większą odpowiedzialność, tak, by przejmowali się swymi działaniami, i wiedzieli, że każdy nieuważny ruch może zaowocować wojną.

 

Myślałem także nad systemem zawodów, które obdarzą graczy konkretnymi możliwościami, i będą konieczne do zdobycia niektórych klas. Na przykład kartografia - w grze mapy mogłyby być przedmiotami, które każdy gracz tworzy w miarę odkrywania świata (potrzebna jest kartka i pióro w ekwipunku), a kartografia pozwala tworzyć je łatwiej i kopiować, dzięki czemu wykfaliwikowani kartografowie będą mieli możliwość zarabiania na własnych wyrobach. Zadania, które byłyby konieczne do wykonania, by zdobyć taki zawód oscylowałyby wokół niego, więc w przypadku kartografii nauczyciel kazałby graczowi przynieść mu mapę pobliskich terenów.

 

Mam jeszcze trochę pomysłów, ale nie będę ich tutaj opisywał. Pewnie zignorujecie ten pomysł, bo ja sam nie zrobię czegoś takiego (jak już mówiłem, nie umiem robić gier ani programów), ale gdyby komuś spodobałby się ten pomysł, i chciałby spróbować go zrealizować (nie jestem niestety przekonany, że ktoś taki się znajdzie), to proszę o powiadomienie mnie. I komentarze, oczywiście.

 

*Mam świat, stworzyłem go na potrzeby opowiadania i RPG, więc chyba się nadaje. Zawsze można go zmienić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
I komentarze, oczywiście
Mój komentarz jest taki, że mi się to nie podoba i tyle a dlatego bo już nagrałem się w gry MMORPG tyle w swoim życiu, że mam ich dosyć już po prostu ponieważ co by nie dodawały nowego do rozgrywki to i tak jest to wciąż to samo.

 

I raczej marne szanse by znalazła się jedna czy dwie osoby i to skodziły bo jest to wręcz niemożliwe przy tak "rozbudowanym" świecie.

 

Poza tym widzę, że temat się powtarza też na GD ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze widzisz. Ale to, że wielu ludziom się MMORPG znudziły, nie znaczy, że wszystkim. W sumie, to skoro ty masz ich dość, to po co się wypowiadasz? Prosiłem o komentarze raczej kogoś, kogo to interesuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacznij najpierw od tego aby mieć program gdzie jest jakaś banalna plansza , że każde pole ma tylko numer obrazka, a ludzie to nic nie robiące kropki, które jedyne co umieją to chodzić i mieć test kolizji aby nie wlazły na siebie lub na zajęte pola i niech to będziesz przez sieć, bo jak masz tak duże plany to nic nie wyjdzie, zrób coś małego.

Ja też mam plan zrobienie rpg-a, mam już troche dokumentacji, ale zero czasu, ale nie chwalę się moim "wielkim" planem bo właściwie nic nie mam, a plan jest aby w ciągu najbliższych 4 lat zrobić, a jak coś to dołożę jeszcze kilka:P Tak czy siak, dzieli się pomysłem jak już masz około 50% napisanego kodu a nie pomysłu

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Force

 

Nie czytasz uważnie. Nie dzielę się pomysłem, a szukam kogoś, kto pomoże mi to zrealizować.

 

@5corpio

 

Chodzi mi o to, że się wypowiadasz, mimo iż masz dość MMO :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że mało znajdziesz osób doświadczonych, bo nikt nie będzie chciał wejść w projekt, gdzie szanse są nie duże i nie wyszedł z fazy pomysłów. Każdy chyba miał kiedyś w głowie pomysł na napisanie rpg-a, ale wiele nie powstało, jak coś napiszesz to więcej chętnych będzie chciało uczestniczyć w tym

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Hermesa

hmmm Hermes miał sporo napisanego Design Doc-a sporo kodu a jednak upadł i był prawdopodobnie z założeń 1/20 tego co ten Gość prezentuje a było nas 2-3 więc już PI x drzwi wiem co i ile można zrobić samemu lub przy małym zasobie ludzkim.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szansę na realizację tego projektu widzę tak:

 

1. Traf 6 w totka i opłać team co Ci zrobi tą grę.

2. Kup choć trochę podobną grę w kiosku / sklepie internetowym

3. (najtrudniejsze z przedstawionych) napisz moda do istniejącej gry, poszukaj ludzi co to robią, dołącz do nich. Np. Poziomkaz (mody do Gothica) :P...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj nie przesadzajcie szansa jest, ale powinno się to robić w wolnych chwilach, powolutku małymi kroczkami np. zrobić edytor map tka aby był sam dla siebie, potem jakiś gdzie dwóch ludzików się nawala stojąc w miejscu. Sznasa rośnie liniowo wraz z ilością napisanego kodu, to skoro masz 0 kodu to szanse są zero, ale nie znaczy, że się nie uda, np. szansa wylosowania liczby wymiernej z rzeczywistych jest równa 0, ale są liczby wymierne:D

 

co to jest/był Hermes? bo nie chodzi chyba o boga:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hermes to projekt który był realizowany przez Skorpio, Krajewa i mnie. Projekt upadł bo Krajew4 był za leniwy i cały czas spóźniał się z oddaniem kodu na termin jaki sobie wyznaczył ;P A skoro nie słyszałeś wcześniej o Hermesie to znaczy że za mało przebywasz na kanale #unit1 ^^

Share this post


Link to post
Share on other sites

eeeeee to nie tylko byla moja wina ;D, to ze sie lekko(!) spoznialem to dlatego ze chcialem dopiescic kod :>, ogolnie i tak by upadl z braku grafikow ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie lubię IRC-u czy jak to się odmienia (w sensie ogólnym, a nie że unit1):P Widzę, że winnego znaleźliście:P

Share this post


Link to post
Share on other sites
eeeeee to nie tylko byla moja wina ;D, to ze sie lekko(!) spoznialem to dlatego ze chcialem dopiescic kod :>, ogolnie i tak by upadl z braku grafikow ;p

 

Graficy zawsze się znajdą, ale najpierw musisz im pokazać kod, że robienie grafiki ma jakiś sens.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież wystarczy, że gra będzie działaś, a ludziki będą kółkami, rzeczy prostokątami z napisem, a potem tylko podmieniać bitmapy

Share this post


Link to post
Share on other sites

a przynajmniej tak glosi teoria... praktyka pokazuje jednak ze zamiana kolka na animacje walki na ktorej ukonczenie ma czekac logika czasami komplikuje sprawe ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To można zrobić sekwencje takich samych kółek, albo kółek z numerkami tyle ile jest klatek. Może mniej ładne od toporka, ale jest:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może by tak napisać roguelike , kiedyś grałem w jednego sieciowego i był niezły . Przynajmniej gdy pisze się taką gre odchodzi nam grafika i muzyka :D ,no i ogólnie łatwiej jest napisać roguelike.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To żadna przyjemność, bo nie ma żadnej taktyki w walce, no bo jak jedyna komenda to siecz lub uciekaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Force , w końcu są jeszcze czary :). Zresztą nie liczy się aż tak walka , najważniejsza jest fabuła , a nikt nie mówi ,że nie można dodać czegoś oryginalnego , dzięki czemu walka nie będzie aż tak archaiczna .

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...